Sztuka odpuszczania i realizacja swoich pasji

Sztuka odpuszczania i prawo do słabości Chciałam dzisiaj opublikować mocny, merytoryczny tekst, ale prawda jest taka, że zwijam się z bólu. Silne zawirowania hormonalne dają mi się we znaki do tego stopnia, że całkowicie odbierają przyjemność z codzienności i z pracy, którą przecież uwielbiam. Zamiast zmuszać się do produktywności, postanowiłam posłuchać własnego organizmu i po …

Sztuka odpuszczania i prawo do słabości

Chciałam dzisiaj opublikować mocny, merytoryczny tekst, ale prawda jest taka, że zwijam się z bólu. Silne zawirowania hormonalne dają mi się we znaki do tego stopnia, że całkowicie odbierają przyjemność z codzienności i z pracy, którą przecież uwielbiam. Zamiast zmuszać się do produktywności, postanowiłam posłuchać własnego organizmu i po prostu się zatrzymać. To nie jest tekst o kolejnych technikach optymalizacji, ale o tym, że czasami trzeba wrzucić na całkowity luz.

Regeneracja to nie użalanie się

Głośne mówienie o akceptacji własnych słabości czy wyrozumiałości dla samej siebie bywa dzisiaj często mylone z modą na użalanie się nad sobą. Nic bardziej mylnego. To twardy, biologiczny mechanizm przetrwania. Mnie samej taka przerwa po prostu się należy, a odpuszczenie pozwala mi na pełną regenerację i zebranie myśli. Kiedy ciało odmawia posłuszeństwa, zmuszanie go do działania przynosi wyłącznie odwrotny skutek, dlatego uczę się dbać o siebie również poprzez nicnierobienie.

Moje życie poza matą

Skoro nie mam dzisiaj siły na edukowanie Was w zakresie dźwiękoterapii czy jogi śmiechu, postanowiłam pokazać inną stronę mojego życia. Moje pasje to absolutny kocioł. Jeżdżę na desce, śpiewam, gram na ukulele, czasem jeżdżę konno, tańczę, wspinam się po górach i pływam. Do tego maluję, koloruję, majsterkuję, piekę i piszę. A żeby było jeszcze ciekawiej, od zaledwie tygodnia dumnie noszę tytuł narzeczonej i mam wspaniałego narzeczonego! To wszystko buduje moją codzienną energię i ładuje życiowe baterie.

Siła wiecznego początkującego

W żadnej z wymienionych aktywności nie jestem absolutnym mistrzem i to jest w tym wszystkim najbardziej uwalniające. Potrafię zająć się czymś intensywnie, a potem odstawić to na rok czy dwa lata bez najmniejszych wyrzutów sumienia. Chcę w życiu spróbować wszystkiego, bo daje mi to gigantyczną ilość radości. Wolę każdego dnia pielęgnować w sobie ciekawego świata dzieciaka, niż zamieniać się w oceniającego, zgorzkniałego dorosłego, który uważa, że wszystko wie najlepiej.

Natalia Woźniak

Natalia Woźniak